4x4
Iveco Massif - test
| 4x4 |
![]() Massif wywodzi się bezpośrednio z modelu Santana PS10, bazującego konstrukcyjnie na samochodzie Land Rover Defender Fot. Militaryrok |
Nasze jazdy testowe rozpoczęliśmy od przejazdów po asfalcie. Już po pierwszych kilometrach można zauważyć, że samochód jest bardzo dynamiczny i z łatwością przyspiesza, co ułatwia wyprzedzanie. Mankamentem jest mało precyzyjny układ kierowniczy pracujący z pewnym oporem i dającym się wyczuć luzem. Skłoniło to do wykonania kilku manewrów z wymuszeniem skokowym na kole kierownicy z liniowym okresem narastania (na kształt zaleceń w normie ISO 7401), w trakcie których pojazd miał skłonności do gwałtownego zarzucania tyłu i silnie nadsterownej charakterystyki. Dla nieco bardziej obiektywnej oceny należy mieć na uwadze typowo terenowe ogumienie oraz przesuwające się w kierunku kabiny obciążenie, oba czynniki wpływają na charakterystykę kierowalności. Do funkcjonowania układu kierowniczego przyczyniły się zapewne ubytki płynu w układzie wspomagania powodowane odkręceniem się korka zbiornika. Innym problemem związanym z jakością były zgrzyty skrzyni biegów przy zmianie przełożeń, powodowane jej wadliwą pracą lub sprzęgła.
Ponieważ Massif zanim dotarł na test posiadał już ugruntowaną renomę prawdziwie terenowego samochodu oraz naprawdę wysokie parametry świadczące o tych walorach, ich sprawdzenie wymagało pewnego przygotowania. Została dobrana trasa obejmująca: dukty leśne oraz błotniste i pełne kałuż szlaki, wzniesienia betonowe o kącie nachylenia 30st oraz piaszczyste 22st przeznaczone do trawersowania, testy miały także obejmować forsowanie naturalnych przeszkód wodnych. Wszystkie przejazdy potwierdziły, że niezależnie od rodzaju nawierzchni samochód radzi sobie bezproblemowo, średnia prędkość jazdy kształtowała się na poziomie 15-20 km/h i ograniczona była głównie wytrzymałością kierowcy na drgania. Dodatkowo pochwalić można mało finezyjne, proste zawieszenie zachowujące swoją sprawność po wykonaniu skoków na muldach, co wymagało oczywiście od kierowcy używania kasku ochronnego.
Wszystkie jazdy odbywały się przy włączonym napędzie 4x4, co spotęgowało znacznie hałas w kabinie, przy czym do reduktora sięgano w pojedynczych przypadkach, bowiem moment napędowy był wystarczający. Pochwalić należy wyposażenie pojazdu w blokadę mechanizmu różnicowego tylnej osi, która podnosiła walory trakcyjne podczas jazdy w śliskim błocie, niestety potrafiła przy tym się wyłączać (przynajmniej kontrolka sygnalizująca jej pracę). Massif bezproblemowo uporał się z wzniesieniami na trasie i trawersowaniem - niestety nie dysponowaliśmy przeszkodą o nachyleniu 45st, jednak zjazd przy 30st wykazał, że hamowanie na wzniesieniu musi się odbywać się ostrożnie, gdyż praktycznie nie obciążoną tylna oś nie jest wówczas hamowana a samochód, co można było przewidzieć przy rozkładzie masy w pick upie, ma tendencję do przerzutu na dach przez przednią oś. Ostatnim elementem jazdy było pokonywanie naturalnych przeszkód wodnych brodzeniem, niestety nie udało się zrealizować wszystkich przejazdów, bowiem na pierwszym samochód zatrzymał się w wodzie na skutek zbyt miękkiego błotnistego podłoża w kałuży, które gromadziło się trakcie przejazdu przed przednią osią i swą masą zatrzymało samochód. Massif może brodzić przez przeszkody o głębokości 500 mm, przypomnijmy jeszcze, że zgodnie z unormowaniami, wjazd do wody o tej głębokości powinien odbywać się przy pochyleniu 22st co oznacza przy wchodzeniu nastąpi zalanie auta do większej wysokości. Podczas brodzenia powinno się wyłączyć silnik w przeszkodzie wodnej na kilka minut, jednak na to się nie zdecydowaliśmy dla bezpieczeństwa jednostki napędowej, pochodzącej z samochodu dostawczego, a więc nie posiadającej uszczelnionej skrzyni biegów, mostów (ich szczelność należy potwierdzać po 6 godzinach pobierając próbki oleju), sprzęgła oraz instalacji elektrycznej. Niestety z przeszkody nie udało się wyjechać własnym chodem ze względu na utratę możliwości wyłączania sprzęgła, do którego dostała się woda. Niezbędny okazał się spacer kierowcy przez wodę w celu podczepienie liny do holownika, poprzedzony akrobatycznym zdjęciem spodni i butów w kabinie.
Zmieniony (poniedziałek, 10 maja 2010 05:26)
| | Szukaj | Reklama | Kontakt | O nas | Jak wstawić nasz baner | linki | Partnerzy | Katalog przemysłu | |
© 2009 Militaryrok.pl - portal o pojazdach wojskowych i terenowych
All Rights Reserved.
Joomla Templates designed by Web Hosting