4x4
VW Amarok – to jest pomysł czy go nie ma?
| 4x4 |
![]() VW Amarok, czy zaskoczy na polskim rynku? Szansa jest bo dla Polaków to marka prestiżowa. fot. Militaryrok |
Tu znajdziesz dane Amaroka oraz filmy - kliknij.
Samochody marki Volkswagen, toczy problem związany z ich historią, a ściślej z nazwą „samochód dla ludu”. Z jednej strony samochody te miały mieć prostą konstrukcję i być tanie a z drugiej strony, czasami, w koncernie, odzywa się ambicja konkurowania z innymi niemieckimi markami oraz bezlitosne rankingi. W rankingach liczy się m.in. jak największa liczba klientów z tzw. klasy średniej czyli o stabilnej sytuacji finansowej. Stąd wyraźna chęć „podciągania” aut w stronę bogatego wyposażenia oraz jako najnowocześniejszej technologii. Efektem są samochody nowoczesne i świetnie wyposażone, ale także drogie i nieekonomiczne. W aspekcie ekonomii, wyłączając sprawy serwisowanie i napraw, problem zużycia paliwa istnieje bo auta „puchną”. Poczciwy Golf przerósł o 200 kg masy jeszcze bardziej poczciwego Poloneza, którego kiedyś wyśmiewano, że ciężki niemożliwie. Wzrost masy prowadzi do konieczności stosowania mocniejszej konstrukcji, m.in. hamulców, to właśnie powoduje (a nie design obręczy) konieczność stosowania coraz większych kół, zmniejszających w efekcie siłę napędową…Wystarczy. Czy jest pomysł? Na samochód roboczy Amarok. Pick up, który będzie się musiał zmierzyć z: Isuzu, Toyotą, Nissanem, Mitsubishi czy choćby Tatą, które na rynku już funkcjonują. Czym je pokonać? W tym segmencie powinna się liczyć funkcjonalność i ekonomia, i tu może być kiepsko. Jednak nasz rynek jest trochę nietypowy. Picku up są wykorzystywane dość, nazwijmy to wizerunkowo. Stąd VW może być strzałem w dychę.
Duży koncern, ma tą przewagę, ze przygotował się na różne ewentualności, stąd najpierw wejście na rynki Ameryki Południowej. Druga noga podpierająca Amaroka znajduje się w argentyńskiej filii Volkswagena w Pacheco koło Buenos Aires. Tak więc wygląda na atak z drugiej linii, stopniowe zdobywanie rynków i doświadczeń, najpierw w Aregntynie później na trudniejszych rynakch. To nawet dobrze. Samochód zdąży się pozbyc "chorób" wieku niemowlęcego.
Tymczasem nasz pierwszy kontakt z samochodem, nastraja nas sceptycznie co do możliwości, te jednak wyjdą dopiero w czasie testu.
Na razie przygotujecie się na medialne doniesienia a w nich hasła: wyznacza nowe standardy, bezkompromisowy, niezawodny, świetne plastiki, dynamiczny jako jedyny zmieści europaletę...i jeszcze, że dla ludu. My powstrzymamy się do testu.
Zmieniony (niedziela, 04 lipca 2010 22:10)
| | Szukaj | Reklama | Kontakt | O nas | Jak wstawić nasz baner | linki | Partnerzy | Katalog przemysłu | |
© 2009 Militaryrok.pl - portal o pojazdach wojskowych i terenowych
All Rights Reserved.
Joomla Templates designed by Web Hosting
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.