4x4


Poza drogami utwardzonym Sedici oferuje
znacznie wiecej niż można się spodziewać
Fot. militaryrok

Tym razem jest to samochód ze „stajni” Fiata, mianowicie model Sedici 4x4. Jest to także przykład, kolejny już, na unifikację marek. Sedici to bliźniaczy model z Suzuki SX4. Może to tłumaczy, że odstaje on stylistycznie od  designu wnętrza, reprezentowanego przez aktualne modele Fiata, który jest bardziej żywe, kolorowe i „obłe”. Za to w Sedici choć ponuro za to zdecydowanie bardziej praktycznie, zwłaszcza w przypadku niekoniecznie autostradowych zastosowań.

W testowanym egzemplarzu pod maską znalazł się nowoczesny silnik Multijet. Spełnia on normę Euro 5, czemu sprzyja zastosowanie filtra DPF. Jednostka Multijet o pojemności 1956 cm3 charakteryzuje się świetnymi osiągami, wystarczy wspomnieć o wynoszącej 135 KM mocy rozwijanej przy 3500 obr/min oraz 320 Nm momentu obrotowego przy 1500 obr/min, parametry te czynią z Sedici naprawdę zrywny samochód. Mimo wysokiego momentu obrotowego uzyskanie satysfakcjonującego rozpędzania, ważącego 1350 kg auta, wymagało utrzymywania wyższych obrotów silnika - zdecydowanie powyżej 2200 obr/min. Mimo zastosowania tak nowoczesnego silnika nie udało się utrzymać go w ryzach pod względem kultury pracy. W tym przypadku jest gorzej niż choćby w dostawczym Ducato, a wibracje i spory hałas silnika przypominają jazdę Iveco 40.12WM. Może to kwestia wspomnianego przebiegu (zużycie poduszek podsilnikowych?) choć 50 tys. to w końcu niewiele...


Z tyłu panuje ciasnota
Fot. militaryrok

Pod względem użytkowym nie jest najlepiej, samochód jest ciasny, a miejsca w nim mało, zwłaszcza z tyłu, gdzie w zasadzie zmieszczą się tylko dzieci. Dodajmy do tego niewielki bagażnik.

Z testowanych ostatnio u nas samochodów naturalni rywale to Skoda Yeti oraz Ssangyoung Korando. Z tym drugim, Fiat przegrywa na głowę jeśli chodzi o ilość miejsca oraz kulturę pracy silnika, wygrywa za to wyższą dynamiką. Ponadto Sedici całkiem sporo oferuje poza asfaltem i jest to znacznie więcej niż można wyczytać z instrukcji obsługi: „napęd 4x4 służy tylko do poprawy trakcji po śliskim asfalcie”. Na szutrze i dziurawych leśnych duktach jest więc całkiem dobrze, można sobie pozwolić na sprawną jazdę po kiepkich nawierzchniach lub tam gdzie ich w ogóle brak. Dynamika jazdy szosowej była gorsza niż ww wspomnainym Yeti (tu jednak 170 KM robi różnice) tak samo ekonomia wyrażona zużyciem paliwa, zachowanie „terenowe” jednak jest znacznie lepsze, głównie za sprawą prześwitu. Jeśli chodzi o prześwit to jest on na dobrym poziomie biorąc pod uwagę przeznaczenie pojazdu jako crossover, wynosi aż 190 mm. Problematyczne jest źródło tak korzystnego parametru prześwitu, czyli opony. W stosunkowo niewielkim samochodzie zastosowano ogumienie w rozmiarze 205/60 i 16 calowe obręcze po to by m.in. uzyskać korzystny prześwit. Koła są więc stosunkowo ciężkie. Efektem jest „wyrywanie” kierownicy przy każdej dużej nierówności czy też koleinie. Czysta fizyka - duża masa bezwładności kół pod wpływem wymuszenia traci prostoliniowy tor jazdy, niestety moment stabilizujący, którego zadaniem jest ustawiania kół do jazdy na wprost, a którego źródłem jest geometria zawieszenia jest niewystarczający. To źródło potencjalnych kłopotów i nieustannych korekt toru jazdy.

 

 

 



Nielekkie jest życie dziennikarza - 
zaledwie 1 mm bieżnika w 6-letnich
"zimówkach"
Fot. militaryrok

Obserwując poszczególne wątki, które są rzucane w tym krótkim opisie wrażeń z jazdy nasuwa się pytanie czym jest komfort? Odpowiedź łączy w sobie wiele wątków. Użytkownik samochodu komfort jazdy odbiera bowiem jako złożenie: hałasu, ergonomii wnętrza, przestrzeni, detali wykończeniowych w tym jakości materiałów, nawet kwestie zapachów są znaczące. Wszystkie wspominane cechy, może poza hałasem, mają znaczenie estetyczne i mówią o ogólnym wrażeniu (często decydującym o zakupie samochodu). Jednakże hałas oraz komfort w postaci drgań oddziaływujących na kierowcę oraz pasażerów wpływa już na układ nerwowy. Postanowiliśmy określić poziom komfortu jaki gwarantuje nam Sedici w sposób wymierny i powtarzalny. Będzie to przedmiotem odrębnego materiału. 


Zmieniony (poniedziałek, 14 listopada 2011 18:10)

 

Komentarze  

 
0 # 2011-11-14 13:15
Ciekawe kto napisał ten artykuł ?

Czy oby na pewno inżynier ???

Polonistą zapewne też nie jest !!!


Pozdrwiam
Obserwator
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 2011-11-14 17:50
Nie zanam się na technice,ale mam Sedici i jestem bardzo zadowolny .
Trudno się czyta ten opis ,ponieważ w wielu wyrazach brakuje liter .
Pozdr.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 2011-11-14 19:04
Jestem kobitką filigranową (160cm/48kg ) mam podobne trzyletnie sedici 150 KM i nie "szarpie" mnie za rączki :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 2011-11-14 19:40
Jak miło ,że poprawiono błędy .
Szkoda,że nie wszystkie :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 2011-11-14 19:58
Hmm !Poprawiono błędy częściowo ,ale magiczne słowo ze strony "tfórcy"nie padło :)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 2011-11-14 21:36
Nie można oceniać za szybko ,na pewno są "po pracy "
Poczekajmy cierpliwie:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież