Honker 2 pokazany został po raz piewrszy na MSPO w 2006 i zapowiadał się bardzo obiecująco

Wszyscy położyli na nim kreskę, no prawie wszyscy, na polskim samochodzie terenowym Honker. Z dniem 30 kwietnia 2009 roku na mocy aktu notarialnego podpisanego przez syndyka masy upadłościowej Daewoo Motor Polska, prawa do produkcji samochodu Honker wraz z linią produkcyjną przekazane zostały spółce DZT Tymińscy.

Czarne chmury nad polskim samochodem terenowym Honker zawisły już dawno temu. Przypomnijmy, że po upadku spółki Intrall w zakładzie rządy sprawował wyłącznie syndyk masy upadłościowej. Jeszcze w ubiegłym roku z siłami pozostałej załogi udało się zmontować dla wojska 99 sztuk Hookerów, cenionych w wielu krajach przez specjalistów, między innymi za siermiężną budowę za to bardzo podatną na naprawy, ale i dzielność terenową. Zbigniew Tymiński planuje jego dalszy rozwój w oparciu o Honkera 2 oraz nową wersję Honkera 3. Nowy Honker w porównaniu do poprzedniej wersji posiada kilka zmian w wyglądzie. Jednak czy są one korzystne to raczej kwestia gustu. Warto może wspomnieć, że pojazd jest niższy o 140 mm przy takiej samej wartości prześwitu, czyli 200 mm. Natomiast poprawiono wyposażenie. W środku jest siedem foteli, każdy z pasami bezpieczeństwa, zamiast tylnych ławek Zamontowano klimatyzację. Przesuwne szyby zastąpiono otwieranymi na korbkę. Przednia szyba jest dzielona. Pojazd otrzymał ABS .Więcej zmian jest w układzie napędowym. Stały napęd 4x4 zastąpiono dołączaniem napędu przedniej osi. Można to robić w ruchu do prędkości 30 km/h. Zmieniono dotychczasową skrzynie biegów oraz skrzynie rozdzielczą. Aktualnie wstawiona jest mechaniczna, pięciobiegowa skrzynia EATON 2405 połączona z dwubiegową skrzynią rozdzielczą Borg Warner. Tylna oś posiada blokadę mechanizmu różnicowego. Dotychczasowy sztywny przedni most, który był zawieszony na resorach piórowych, zastąpiono zawieszeniem niezależnym na wahaczach i drążkach skrętnych. Tylne zawieszenie pozostanie nie zmienione. Planowane są różne warianty silników, oprócz 2,4 litrowego silnika Andorii o mocy 125 km, mają się pojawić silniki IVECO 2, 8 litra o mocach 125 KM, 145, 160 KM.

Te interesując plany mogą spalić na przysłowiowej panewce.


Wizja Honker 3 wg DZT Tymiński

Tymczasem posłowie z Lubelszczyzny zaapelowali do premiera o ratowanie produkcji terenowego samochodu Honker. Wręczyli Donaldowi Tuskowi pismo z prośbą o wsparcie. Wysłano także zapytanie do szefa resortu obrony o przyczyny rezygnacji ze współpracy z lubelską fabryką.

MON zapowiedziało, że do końca 2010 r. nie zamówi w Lublinie ani jednego pojazdu. Dla lubelskiej spółki oznacza to likwidację zakładu. Jak podkreślają związkowi działacze jeśli firma upadnie, armia będzie musiała jeździć zagranicznymi autami. W sprawie Honkera zamierzają zabrać głos także władze lokalne. Wspólne pismo do MON z prośbą o wznowienie zamówień zapowiedziały już władze Lublina.

Z jednej strony mamy wolny rynek i ten kto nie potrafi się na nim utrzymać odpada z gry. Jednak przemysł zbrojeniowy to specyficzny rynek, zakłady muszą spełniać szereg warunków dotyczących koncesji i być elastycznym od wymagań wojskowych oraz zdolnym do produkcji małoseryjnej. Pytanie retoryczne czy armia amerykańska zakupuje sprzęt wojskowy poza granicami USA, czy w Bundeswehrze możemy wyobrażają sobie zamiast Mercedesa G Land Rovera? Nagrodą za lojalność są zamówienia wojska, oczywiście na zróżnicowanym poziome, co jednak stale pozwala rozwijać i poprawiać sprzęt. U nas jest ciągle inaczej, zachłystujemy się nowinkami i miotamy na różne strony.

A jakie są grzeszki Honkera i czy to dobry pojazd? Spełnia on wymagania wojskowe w zakresie mobilności i dynamiki, jest przy tym bardzo pojemny (nie ma tu konkurencji, chociaż poprawa w zakresie ergonomii przydałaby się, zwłaszcza w odniesieniu do tylnych ławek, które należy zastąpić fotelami). Bardzo prosta obsługa i nieskomplikowane technologie to kolejna zaleta. Nie ulega jednak wątpliwości, że samochód powinien być doskonalony, przede wszystkim w zakresie poprawy niezawodności. Wskazać należy na jeszcze jeden niekorzystny aspekt, czyli cenę, tak nieskomplikowane auto powinno być znacznie tańsze.

 

Co potrafi Honker w rękach wprawnego kierowcy można zobaczyc na filmie.

 

Dim lights

 

Nowy Honker 2 na tle wersji wdrożonej do SZ.

 



 

 

 

 

 

 

Zmieniony (wtorek, 02 lutego 2010 20:43)

 

Komentarze  

 
+1 # Mateusz 2010-05-08 19:36
Czas zakończyć historię Honkera, bo jego czas już minął. Obecny właściciel nie ma ani koncepcji, a nie zaplecza produkcyjnego (rozprzedanego przez syndyka), ani funduszy na rozwój, modernizację i sprzedaż Honkera. Armia nie powinna wydawać publicznych pieniędzy na ratowanie prywatnych interesów.
A niezależne zawieszenie z Deawoo Musso zastosowane w dwóch prototypach nowego Honkera to raczej krok w tył, a nie w przód. Czas na modernizację Honkera minął i nie ma on szans na rynku cywilnym, a bez tego rynku nie ma szans na istnienie tej marki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież